Najpierw uderzył w inny pojazd, potem zakończył jazdę w rowie. Miał blisko 2 promile alkoholu we krwi
53-letni kierowca doprowadził do zderzenia, a następnie wjechał do rowu. Miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie.
Czasem wystarczy chwila, by decyzje podjęte bez rozwagi doprowadziły do groźnych zdarzeń na drogach. Dzięki czujności świadków i szybkiej reakcji policjantów udało się zidentyfikować kierowcę, który stwarzał realne zagrożenie na drodze.
Najpierw doprowadził do zderzenia z innym pojazdem, a następnie zakończył jazdę w rowie. Miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie.
W minioną niedzielę, 19 lipca, funkcjonariusze interweniowali w Sulisławicach na drodze krajowej nr 9. 53-latek kierujący volkswagenem uderzył w tył hondy i zamiast zatrzymać się, odjechał.
Po pewnym odcinku stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w przepust i zakończył swoją nieodpowiedzialną jazdę w przydrożnym rowie.
Świadkowie, nie pozostając obojętni, pojechali za kierowcą, zawiadomili służby i pozostali przy nim do czasu przyjazdu policji, dbając o to, aby nie oddalił się z miejsca i nie kontynuował jazdy.
Badanie stanu trzeźwości wykazało, że 53-latek miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Usłyszał już zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna odpowie także za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Na szczęście zdarzenie nie zakończyło się tragedią – nikt z uczestników, w tym sam sprawca, nie odniósł obrażeń.
Apelujemy do wszystkich kierowców o rozsądek i odpowiedzialność. Alkohol za kierownicą stanowi śmiertelne zagrożenie nie tylko dla kierującego, ale również dla innych uczestników ruchu drogowego.
Źródło: KPP w Sandomierzu
Źródło: policja.gov.pl